31.07.2010
Nawigacja
· Scholar polski
· Scholar deutsch
· Scholar English
· Scholar français
· Scholar česky
· Scholar slovenčina
· Scholar el español
· Scholar português
· Scholar ελληνικά
· Scholar Italiano
· Scholar Български
· Scholar român
· Scholar Русский

· Nasze tematy, Our topics

· Szukaj, Suche, Search
· Artykuły, Artikel, Articles
· Fotki, Fotos, Photos

· Partner, Sponsoring
· Prasa, Presse, Press
· Kontakt
· Regulamin / Terms of Use
· Notka prawna, Impressum, Legal information

· Blog
· Team
· RSS Feeds (Twitter)

· Datki, Spenden, Donate

· eBook: 'Lovefool' Angellinni
· BE LOVEFOOL
Ostatnie artykuły
· Comment about the Po...
· Komentarz na temat p...
· Wakacyjna akcja pod ...
· Amalia Angellinni ::...
· Car Ball 2010 :: TV ...
Aktualnie online
· Gości online: 6

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 118
· Najnowszy użytkownik: Maya
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wywiad: Amalia Angellinni, autorka „Lovefool – Głupiec w miłości”, o Polsce i Polakach i nietypowych pytaniach od fanow i o katolicyzmie w Polsce
:: Home: Amalia ANGELLINNI "Lovefool"





Nasz :: konkurs jest rozstrzygnięty. Zwycięzcom gratulujemy! Przy okazji musimy się pochwalić, ze otrzymaliśmy wiele ciekawych recenzji, a i Amalia została zasypana korespondencją. Poprosiliśmy Amalię o kilka ulubionych fragmentów oraz kilka przemyśleń na temat Polski i Polaków:


-Co najbardziej zaskoczyło cię w korespondencji, którą otrzymałaś?

Amalia: Nie spodziewałam się, ze w tak krótkim czasie otrzymam tyle pozytywnych, miłych i niesamowitych komplementów. Bardzo wszystkim dziękuję! To niesamowite! Okazuje się, ze dziewczyny z Polski, Niemiec, ale i Hiszpanii, Anglii i innych europejskich krajów bardzo polubiły moich głównych bohaterów oraz koncepcje książki. Poznałam także kilka ciekawych osób ze Stanów i Ameryki Południowej. Piszemy do siebie poprzez maile oraz Facebooka i Twittera. Co mnie zaskoczyło? Jedna z dziewczyn z Polski napisała, ze moja książka powinna być zakazana według jednej z polskich rozgłośni radiowych. Ania [Anna Brakoniecka, założyciel Scholar Online, Scholar Europa] wytłumaczyła mi, ze to Radio Maryja i nie mam się czym przejmować. [:: m. in. komentarz Magdy] Nie rozumiem do końca, o co w tym wszystkim chodzi, bo nie napisałam nic, co byłoby bluźnierstwem. Sama jestem z katolickiej rodziny. Może polski katolicyzm jest inny od włoskiego? Ktoś mi kiedyś opowiadał o tzw. Pokoleniu Jana Pawła II. Oczywiście wiem kim był papież Polak, nawet widziałam go kilka razy, ale nie rozumiem kto należy do tego pokolenia. Nikt mi nie potrafił tego wytłumaczyć. Czy są to ludzie młodzi? Starsi? Polska to ciekawy kraj, fajnie jest go poznawać. Z drugiej strony otrzymałam sporo próśb i pytań o polską wersje językową książki, ponieważ sporo czytelniczek nie ma opanowanego języka angielskiego na tyle, by wszystko zrozumieć. Ania powiedziała, ze w takim przypadku trzeba zrobić tłumaczenie. Ciesze się, ze jest już ono dostępne. Swoją drogą to fascynujące jak bardzo niektórzy analizują wszystko, co napisałam. Przy drugiej części muszę jeszcze bardziej uważać na słowa! Chociaż wiele z moich podtekstów zostało bardzo dobrze odebranych. I zostaje zasypywana pytaniami.


-O co najczęściej jesteś pytana?

Amalia: Po pierwsze zazwyczaj pytana jestem o to, co mam wspólnego z Polską. Odpowiadam wtedy o dziadku i o moich podróżach do Polski. Wtedy oczywiście pojawia się pytanie, co mnie w Polsce najbardziej zaskoczyło. Po raz pierwszy wylądowałam w Warszawie i pierwsza jazda po ulicach miasta była jednym wielkim szokiem kulturowym. Znałam Polskę z opowiadań dziadka, czyli z czasów przedwojennych. Nie spodziewałam się, ze Polska jest taka nowoczesna. To nie jest tak, ze wydawało mi się, ze to jedna wielka wioska, ale nie wiedziałam, ze aż tak bardzo się rozwinęliście. Polaków znałam jedynie z telewizji, potem z Rzymu, gdzie się przenieśliśmy po śmierci dziadków, a gdzie wszędzie widać polskich pielgrzymów. Kilka z koleżanek ze studiów pochodzi z Polski. Jednak z takich skrawków nie można wiele zbudować sobie wizerunku innego kraju. Dlatego pojechałam do Warszawy. W międzyczasie byłam tez w Krakowie i na Mazurach. Byłam mile zaskoczona otwartością ludzi i przepięknymi widokami. Polska to dla mnie uśmiechy na twarzach ludzi i szybkość. Wiele osób mówi, ze Polacy to ponuraki. Jestem innego zdania. Z czym się zgodzę: nie dowierzają sobie, a mogą góry przenosić. A szybkość? Wystarczy pojechać do Warszawy po kilku miesiącach, by zobaczyć, co mam na myśli.


-Jakie jeszcze pytania stawiają fani i znajomi?

Amalia: Chcą wiedzieć jak się dalej potoczy akcja. Ale nie mogę tego na razie zdradzić. Koncepcje mam wprawdzie w głowie, ale szukam jeszcze odpowiednich słów, by to spisać. Poza tym pytają co mnie zainspirowało do pisania. A ja sama nie wiem, bo cala historia była w mojej głowie. Tak po prostu. Kawałek po kawałku poznawałam moich bohaterów, przedstawiali mi się. Sama jestem nimi zafascynowana i traktuje ich jak przyjaciół, bo w międzyczasie znam ich bardzo dobrze i jesteśmy „zżyci”.


-Jakie komplementy okazały się dla ciebie dotychczas najbardziej nietypowe?

Amalia: Oprócz zachwytów koncepcja i postaciami kilka osób napisało, ze bardzo im się podobała „europejskość”, bo i akcja dzieje się w kilku różnych miejscach w Europie, i bohaterzy są po prostu Europejczykami. Mogliby mieszkać wszędzie w Europie. Dziewczynom z Niemiec spodobał się opis Berlina, choć był dość krotki, bo byłam tam tylko dwa razy i to krotko. Wrażenia z przejażdżki do stolicy Niemiec opisałam w książce, bo Berlin także jest fascynującym miejscem. Poza tym wiele osób zwróciło uwagę na herbaciarnię, którą uważają za uroczą. I pytają jak na to wpadłam. A ja najlepszą herbatę piłam właśnie w Warszawie. Ale herbaciarnię sama wymyśliłam. Osobiście wolę kafejki. Sama piję dużo kawy, ale i dobrą herbatą nie pogardzę. Jednak cappuccino i espresso to podstawa mojego życia!


:: Kup książkę „Lovefool – Głupiec w miłości”
Shoutbox
Nick:

Wiadomość:

Kod potwierdzający:


Wpisz kod potwierdzający:



Marie
29.06.2010
Anna, you and your team are the very best! Your Scholar idea is great and unites Europe. Greetings from France!

Alicja
09.06.2010
Cudowne fotosy z Muse i z Leną! Gratulacje!

Penelopé
07.06.2010
I envy you! You see so many great people and you talk with the best musicians! I wish you further successes! Greets from Greece, P.

Marta
07.06.2010
Muse? Ich koncerty sa najlepsze! Super! Kocham ich!

Xennija
07.06.2010
Anna, it's great that you saw Muse! It's my favourite band ever to me!!!!!!

Krzysiek
15.05.2010
Europejczycy powinni więcej rozmawiać! Zgadza się! Pozdrawiam serdecznie!

PoTomek
14.04.2010
Od kiedy Kaczynski stal sie everybody's darling? Wystarczyl jeden wypadek. A mialo byc tak pieknie.

KN
14.04.2010
W żałobie jak i w stanach euforii ludzie popadają w skrajności. RT @stoerungsquelle: najwazniejsze, zeby spoczywal w pokoju. #Kaczynski mimo wszystko jestem na nie za Wawelem

Kinga.
14.04.2010
Przede wszystkim należy uszanować decyzję rodziny. Wawel? Jestem na tak.

Karolina
14.04.2010
Szacunek, współczucie, smutek, oddanie należnego hołdu Prezydentowi to jedno i z tym chyba zgadzamy się wszyscy lub zdecydowana większość. Ale ta decyzja o Wawelu jest zupełnie nieprzemyślan

Radek
14.04.2010
Przecież to takie jasne - prezydent Warszawy nie pragnał by niczego innego niż pochowania go z dala od ukochanego miasta!! LUDZIE TROCHĘ ROZSĄDKU!!

Janek
14.04.2010
Wawel? to jest bardzo zly pomysl, kosciol katolicki za wszelka cene probuje ugrac cos dla siebie wykorzystujac ta tragedie.

Anna
13.04.2010
Prezydent zmarł w warunkach wyjątkowych, po bohatersku można by powiedzieć, bo leciał do Katynia, by oddać w imieniu całego społeczeństwa hołd męczennikom - argumentował Dziwisz. Jezu, co

Asia
11.04.2010
Lech Wałęsa: Ja im dziś wybaczam, ale oni mi już nie wybaczą. Prawdziwe. Szczere.

Nicky
11.04.2010
The whole world cries with you - Poland! Lech Kaczynski, Polish President and other Polish officials RIP after plane crash yesterday

Bannery
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
Statystyka
statystyka
Wygenerowano w sekund: 0.03 817,755 Unikalnych wizyt