· Scholar polski
· Scholar deutsch
· Scholar English
· Scholar français
· Scholar česky
· Scholar slovenčina
· Scholar el español
· Scholar português
· Scholar ελληνικά
· Scholar Italiano
· Scholar Български
· Scholar român
· Scholar Русский
· Nasze tematy, Our topics
· Szukaj, Suche, Search
· Artykuły, Artikel, Articles
· Fotki, Fotos, Photos
· Partner, Sponsoring
· Prasa, Presse, Press
· Kontakt
· Regulamin / Terms of Use
· Notka prawna, Impressum, Legal information
· Blog
· Team
· RSS Feeds (Twitter)
· Datki, Spenden, Donate
· eBook: 'Lovefool' Angellinni
· BE LOVEFOOL
|
· Gości online: 6
· Użytkowników online: 0
· Łącznie użytkowników: 118
· Najnowszy użytkownik: Maya
|
|
|
Wywiad: Amalia Angellinni, autorka „Lovefool – Głupiec w miłości”, o Polsce i Polakach i nietypowych pytaniach od fanow i o katolicyzmie w Polsce |
|
:: Home: Amalia ANGELLINNI "Lovefool"
Nasz :: konkurs jest rozstrzygnięty. Zwycięzcom gratulujemy! Przy okazji musimy się pochwalić, ze otrzymaliśmy wiele ciekawych recenzji, a i Amalia została zasypana korespondencją. Poprosiliśmy Amalię o kilka ulubionych fragmentów oraz kilka przemyśleń na temat Polski i Polaków:
-Co najbardziej zaskoczyło cię w korespondencji, którą otrzymałaś?
Amalia: Nie spodziewałam się, ze w tak krótkim czasie otrzymam tyle pozytywnych, miłych i niesamowitych komplementów. Bardzo wszystkim dziękuję! To niesamowite! Okazuje się, ze dziewczyny z Polski, Niemiec, ale i Hiszpanii, Anglii i innych europejskich krajów bardzo polubiły moich głównych bohaterów oraz koncepcje książki. Poznałam także kilka ciekawych osób ze Stanów i Ameryki Południowej. Piszemy do siebie poprzez maile oraz Facebooka i Twittera. Co mnie zaskoczyło? Jedna z dziewczyn z Polski napisała, ze moja książka powinna być zakazana według jednej z polskich rozgłośni radiowych. Ania [Anna Brakoniecka, założyciel Scholar Online, Scholar Europa] wytłumaczyła mi, ze to Radio Maryja i nie mam się czym przejmować. [:: m. in. komentarz Magdy] Nie rozumiem do końca, o co w tym wszystkim chodzi, bo nie napisałam nic, co byłoby bluźnierstwem. Sama jestem z katolickiej rodziny. Może polski katolicyzm jest inny od włoskiego? Ktoś mi kiedyś opowiadał o tzw. Pokoleniu Jana Pawła II. Oczywiście wiem kim był papież Polak, nawet widziałam go kilka razy, ale nie rozumiem kto należy do tego pokolenia. Nikt mi nie potrafił tego wytłumaczyć. Czy są to ludzie młodzi? Starsi? Polska to ciekawy kraj, fajnie jest go poznawać.
Z drugiej strony otrzymałam sporo próśb i pytań o polską wersje językową książki, ponieważ sporo czytelniczek nie ma opanowanego języka angielskiego na tyle, by wszystko zrozumieć. Ania powiedziała, ze w takim przypadku trzeba zrobić tłumaczenie. Ciesze się, ze jest już ono dostępne.
Swoją drogą to fascynujące jak bardzo niektórzy analizują wszystko, co napisałam. Przy drugiej części muszę jeszcze bardziej uważać na słowa! Chociaż wiele z moich podtekstów zostało bardzo dobrze odebranych. I zostaje zasypywana pytaniami.
-O co najczęściej jesteś pytana?
Amalia: Po pierwsze zazwyczaj pytana jestem o to, co mam wspólnego z Polską. Odpowiadam wtedy o dziadku i o moich podróżach do Polski. Wtedy oczywiście pojawia się pytanie, co mnie w Polsce najbardziej zaskoczyło. Po raz pierwszy wylądowałam w Warszawie i pierwsza jazda po ulicach miasta była jednym wielkim szokiem kulturowym. Znałam Polskę z opowiadań dziadka, czyli z czasów przedwojennych. Nie spodziewałam się, ze Polska jest taka nowoczesna. To nie jest tak, ze wydawało mi się, ze to jedna wielka wioska, ale nie wiedziałam, ze aż tak bardzo się rozwinęliście. Polaków znałam jedynie z telewizji, potem z Rzymu, gdzie się przenieśliśmy po śmierci dziadków, a gdzie wszędzie widać polskich pielgrzymów. Kilka z koleżanek ze studiów pochodzi z Polski. Jednak z takich skrawków nie można wiele zbudować sobie wizerunku innego kraju. Dlatego pojechałam do Warszawy. W międzyczasie byłam tez w Krakowie i na Mazurach. Byłam mile zaskoczona otwartością ludzi i przepięknymi widokami. Polska to dla mnie uśmiechy na twarzach ludzi i szybkość. Wiele osób mówi, ze Polacy to ponuraki. Jestem innego zdania. Z czym się zgodzę: nie dowierzają sobie, a mogą góry przenosić. A szybkość? Wystarczy pojechać do Warszawy po kilku miesiącach, by zobaczyć, co mam na myśli.
-Jakie jeszcze pytania stawiają fani i znajomi?
Amalia: Chcą wiedzieć jak się dalej potoczy akcja. Ale nie mogę tego na razie zdradzić. Koncepcje mam wprawdzie w głowie, ale szukam jeszcze odpowiednich słów, by to spisać. Poza tym pytają co mnie zainspirowało do pisania. A ja sama nie wiem, bo cala historia była w mojej głowie. Tak po prostu. Kawałek po kawałku poznawałam moich bohaterów, przedstawiali mi się. Sama jestem nimi zafascynowana i traktuje ich jak przyjaciół, bo w międzyczasie znam ich bardzo dobrze i jesteśmy „zżyci”.
-Jakie komplementy okazały się dla ciebie dotychczas najbardziej nietypowe?
Amalia: Oprócz zachwytów koncepcja i postaciami kilka osób napisało, ze bardzo im się podobała „europejskość”, bo i akcja dzieje się w kilku różnych miejscach w Europie, i bohaterzy są po prostu Europejczykami. Mogliby mieszkać wszędzie w Europie. Dziewczynom z Niemiec spodobał się opis Berlina, choć był dość krotki, bo byłam tam tylko dwa razy i to krotko. Wrażenia z przejażdżki do stolicy Niemiec opisałam w książce, bo Berlin także jest fascynującym miejscem. Poza tym wiele osób zwróciło uwagę na herbaciarnię, którą uważają za uroczą. I pytają jak na to wpadłam. A ja najlepszą herbatę piłam właśnie w Warszawie. Ale herbaciarnię sama wymyśliłam. Osobiście wolę kafejki. Sama piję dużo kawy, ale i dobrą herbatą nie pogardzę. Jednak cappuccino i espresso to podstawa mojego życia!
:: Kup książkę „Lovefool – Głupiec w miłości” |
|
|
|