· Scholar polski
· Scholar deutsch
· Scholar English
· Scholar français
· Scholar česky
· Scholar slovenčina
· Scholar el español
· Scholar português
· Scholar ελληνικά
· Scholar Italiano
· Scholar Български
· Scholar român
· Scholar Русский
· Nasze tematy, Our topics
· Szukaj, Suche, Search
· Artykuły, Artikel, Articles
· Fotki, Fotos, Photos
· Partner, Sponsoring
· Prasa, Presse, Press
· Kontakt
· Regulamin / Terms of Use
· Notka prawna, Impressum, Legal information
· Blog
· Team
· RSS Feeds (Twitter)
· Datki, Spenden, Donate
· eBook: 'Lovefool' Angellinni
· BE LOVEFOOL
|
· Gości online: 2
· Użytkowników online: 0
· Łącznie użytkowników: 124
· Najnowszy użytkownik: mtitsi109
|
|
|
Amalia ANGELLINNI "Lovefool" (PL) Podziekowania |
|
:: Home: Amalia ANGELLINNI "Lovefool"
Dziękuję
THANK YOU!
:: polski: Podziękowania, :: deutsch: Danksagung, :: English: acknowledgement
Jakbym powiedziała zwykłe „Dziękuję”, nie oddałoby to nawet w najmniejszym stopniu mojej wdzięczności. Ludzkie języki jednak są zwykle bardzo ograniczone jeśli chodzi o ilość słów określających emocje. Dlatego przyjmijcie moje „dziękuję” i bądźcie pewni, ze to znaczy dla mnie dużo, dużo więcej niż jest złapane w czarnych literkach.
Moja podróż z „Lovefool“ zaczęła się, gdy zobaczyłam przed oczami pierwsze sceny z tej książki, gdzieś między uniwerkiem a moim mieszkaniem, między sesjami i tonami literatury potrzebnej do moich prac na uniwersytecie oraz każdego innego zajęcia, które musiałam wykonać.
Już jak się ta podróż zaczęła, spotkałam wielu ludzi, którzy mi w niej towarzyszyli (i mam nadzieje, ze potowarzyszą mi dalej). Pierwszymi krytykami byli moi przyjaciele, a potem zespół Scholar Online Europa. To oni zachęcili mnie do dalszego działania i przejęli wiele obowiązków, rozwiali wiele moich obaw i strachów, które dusiły mnie niczym waż boa.
Książka „Lovefool“ ukazała się w angielskiej wersji (obecnie znajduje się w drugiej korekcie gramatycznej dzięki Jacqueline, która nad tym właśnie pracuje). A moje życie się diametralnie zmieniło.
W międzyczasie książka nie jest moich dziełem, ale raczej pracą zbiorową ludzi, którzy są dla moich fanów niewidzialni. Tym wszystkim osobom dziękuję raz jeszcze w tym miejscu, ponieważ doprowadzili mnie do wybrzeży literackich, do których nie dotarłabym pisząc do szuflady.
Dziękuję Ani i jej zespołowi Scholar Online Europa, gdzie młode, zagubione dusze otrzymują wszelkie potrzebne wsparcie mentalne i medialne i znajdują europejski punkt zaczepienia. To nie tylko wolontariusze, którzy tłumaczą teksty, ale i znajomi i przyjaciele, którzy stoją za mną murem niczym uczestnicy wyprawy do Mordoru.
To Rita i Rainer, którzy dnie i noce siedzieli nad niemieckim wydaniem, polerowali je gramatycznie, stylistycznie i logicznie, którzy stawiali pytania o paznokcie Barbie i słowotok, by nie nadwyrężać poetyckiej strony mojego stylu, którą podkreślają moi fani. To tłumacze jak Mandy, którzy szykują wywiady i inne materiały w wielu jezykach. To moi przyjaciele, którzy wskazują na drobne błędy i przesyłają mi muzyczne inspiracje. To muzycy, którzy komponują melodie i piosenki, które mnie inspirują. To znowu Ania,. Która miała pomysł, by zamiast spisu treści zrobić soundtrack (liste piosenek) i przez to zapanowała nad chaosem. To Coldplay, Beyonce, Paramore, Anna Nalick, Train, Muse, Tegan & Sara, Greg Laswell, rozny kompozytorzy (także filmowi) i klasyczni, którzy doprowadzili mnie do granic pojmowania muzyki. To moi znajomi z tzw. social media (w tym portale społecznościowe), którzy mnie motywują i przysyłają konstruktywne uwagi.
To także moi fani, których nie wymienię pojedynczo z imienia i nazwiska, którzy do mnie piszą i cieszą się z faktu, ze jestem (jeszcze) w stanie odpisać na każdy mejl, nawet jeżeli to odbywa się w przerwie między wczoraj a dziś. To ludzie, którzy przyjmują moje koncepcje, analizują je, stawiają pytania i przesyłają swoje przemyślenia. Czasami przypomina to ping-ponga: motywujemy się wzajemnie i niektórzy odnajdują pewne szczegóły zamrożone w czarnych literkach na wieczność. Jeżeli więc odnajdziecie swoje wycinki historii w książce, to nie jest to tylko zwykły przypadek! :-)
To ludzie, którzy mnie dosłownie literacko popychają, nawet jeżeli ich zachowanie ma niewiele wspólnego z moimi książkami. Uśmiech w straszliwy dzień czy telefon z bardzo daleka to szczegóły, które sprawiają, ze życie jest warte życia. To moja rodzina, która mnie wspiera, nawet jeśli niewielu z nich należy do grona moich czytelników.
To „tylko” trzecie wydanie mojej książki, która ukazała się po angielsku w październiku 2009, po polsku w listopadzie 2009 roku i teraz, w lipcu, po niemiecku. To dal mnie dużo więcej niż tylko książka i więcej niż tylko zwykle „dziękuję”. To losy moje i moich bohaterów: Mii, Sebastiana i Juliana. To także rzeczywistość, która jest czasami piękniejsza niż jakikolwiek wymyślony pomysł. Napisałam dziś na Twitterze: „I am happy in front of a greater happiness. That is luck. Good luck! “ (Jestem szczęśliwa w przeddzień jeszcze większego szczęścia.) Właśnie oddalam do korekty gramatycznej drugi tom „Lovefool – I(m)mortal“ i czekam na Wasze zdania, czytelnicy z całego świata. Czuje się po prostu szczęśliwa i przesyłam Wam to poczucie szczęścia. Chciałabym, żebyśmy razem świętowali, nawet jeżeli jest to czasem trudne do wykonania z logistycznego punktu widzenia.
Do następnej wiadomości!
Wielkie dziękuję,
Amalia
|
|
|
|