10.09.2010
Nawigacja
· Scholar polski
· Scholar deutsch
· Scholar English
· Scholar français
· Scholar česky
· Scholar slovenčina
· Scholar el español
· Scholar português
· Scholar ελληνικά
· Scholar Italiano
· Scholar Български
· Scholar român
· Scholar Русский

· Nasze tematy, Our topics

· Szukaj, Suche, Search
· Artykuły, Artikel, Articles
· Fotki, Fotos, Photos

· Partner, Sponsoring
· Prasa, Presse, Press
· Kontakt
· Regulamin / Terms of Use
· Notka prawna, Impressum, Legal information

· Blog
· Team
· RSS Feeds (Twitter)

· Datki, Spenden, Donate

· eBook: 'Lovefool' Angellinni
· BE LOVEFOOL
Ostatnie artykuły
· Comment about the Po...
· Komentarz na temat p...
· Wakacyjna akcja pod ...
· Amalia Angellinni ::...
· Car Ball 2010 :: TV ...
Aktualnie online
· Gości online: 2

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 124
· Najnowszy użytkownik: mtitsi109
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wpółlokatorzy
:: Wpółlokatorzy
:: Europa-Wohngemeinschaft
:: European roommates
:: Европа - совместное проживание (сожители)

Wpółlokatorzy

Wyobraź sobie, ze świat to jedna ulica, a na tej ulicy jest kilka domów wielorodzinnych. Każdy z bloków to jeden kontynent. Wtedy Europa to jeden z siedmiu bloków mieszkalnych. Nie za duży, nie za mały. Taki, aby zmieściło się w nim tyle mieszkań, ile mamy państw europejskich, a jedno państwo to jedna rodzina.

Wprowadziliśmy się wspólnie dawno, dawno temu do tego bloku i były i mniejsze i większe sprzeczki miedzy sąsiadami. Wiadomo, jeden drugiemu zalał czasem mieszkanie (przykład: potop szwedzki), niekiedy wyeksmitowano kogoś na jakąś chwilę (przykład: wojny swiatowe). Ale w sumie nie jest źle. Od czasu do czasu wpadaliśmy do siebie poplotkować na herbatkę (przede wszystkim królowie i książęta od średniowiecza po oświecenie) i ustalić strategię porzadku międzysąsiedzkiego. Pożyczaliśmy sobie drobne pieniądze i dzieliliśmy się swoimi odkryciami (przykład: przebieg rewolucji industrialnej). Od jakiegoś czasu staramy się znaleźć porozumienie, sadzimy nawet wspólnie kwiatki na balkonie w duchu ekologii. W międzyczasie nie musimy nawet do siebie zachodzić, wystarczy zadzwonić (są teraz takie atrakcyjne pakiety!) czy wysłać mejla.

Niektórzy z nas założyli nawet unię, wspólnotę mieszkaniową. Raz na jakiś czas jeden z sąsiadów obejmuje pozycję lidera na zebraniach i próbuje zmotywować pozostałych do wykonania różnych zadań.

A teraz zadanie dla Ciebie:

Wyobraź sobie, ze chcesz podjąć jednego z sąsiadów. Z czyjej wizyty byś się najbardziej ucieszył? Wiadomo trzeba sąsiada uraczyć „czym chata bogata”, w koncu „Gość w dom – Bóg w dom”. Takie proste to nie jest. Czym chciałbyś poczęstować sąsiada? Opowieściami historycznymi? Specjałami szefa kuchni? Który z pokoi byś mu pokazał i dlaczego? Co byś raczej ukrył pod dywanem lub schował do piwnicy? Jak byś przedstawił swoją narodową rodzinę? Czy wszyscy Twoi rodacy wzięliby udział w spotkaniu?

A jezeli ty byś szedł w gości – jak to sobie wyobrażasz? Czego oczekujesz po swoich sąsiadach? Na co zwracasz szczególną uwagę? Czy na sytaucję rodzinną sąsiada czy emancypację sąsiadki czy też ich trofea ściągnięte z całego swiata? Jakich rad byś im udzielił?

Cogito ergo sum (Myślę, więc jestem). Podziel się z nami swoimi poglądami! Dodaj swoją opinię!


:: Nasze tematy, :: Unsere Themen, :: Our topics, :: Наше тематы


Komentarze
#441 | Anna Brakoniecka dnia 11.11.2009 00:24
DE:
#391 | Alex am 10-11-2009 22:26


Gdzie była przez wielu wspominana „świetna, wspaniała atmosfera”? Nikt nie klaskał, nawet Thomas Gottschalk [niemiecki prezenter tv, prowadził uroczystość pod Bramą Brandenburską – AB] pozwolił sobie na komentarz („Jak będziemy poszczać to potem live, musi być lepiej”), jak zaczęła się transmisja ZDF dołączył aplauz, ale na placu była cisza. Poza agresywnymi „Parasole na dol” (które były bardziej niż potrzebne) prawie nie było emocji wśród publiki.
#442 | Anna Brakoniecka dnia 11.11.2009 13:15
DE:
#393 | Radka am 11-11-2009 12:05


A my mamy naszego 17 listopada.

17 listopada jako data historyczna ma w czeskiej historii znaczenie wielobarwne i dość stare. Od 20 lat jest kojarzony przede wszystkim z demonstracjami studenckimi z roku 1989, które zostały brutalnie zmiażdżone i doprowadziły w końcu do tzw. „Aksamitnej Rewolucji” i upadku reżimu komunistycznego w ówczesnej Czechosłowacji. Od tego czasu co roku świętuje się wydarzenia, które wyznaczyły polityczne przemiany, a od roku 17 listopada jest świętem narodowym.

Popatrzmy na praską ulicę „17 listopada”. Nazywała się już w 1989 i wcześniej tak samo. W ówczesnej Czechosłowacji przypominała demonstracje studenckie przeciw poprzedniej okupacji narodowo-socjalistycznej i szczególnie 9 studentów, którzy zginęli z rąk Hitlerowców w protestach w dniu 17 listopada 1939 roku. Tablica pamiątkowa z lat 70-tych przypomina o tamtych wydarzeniach poprzez cytat „Walka studentów na rzecz wolności”. 50-ta rocznica tego mordu -właśnie w 1989 roku - rozpoczęła się hasłami „antyfaszystowskimi”, a przez to nie miała oficjalnie nic wymowy krytycznej wobec komunistycznego systemu. Wielu jednak dziś uważa, ze był to tylko pretekst. I rzeczywiście widać było gołym okiem, iż w trakcie wielkich zmian w innych państwach ówczesnego Układu Warszawskiego mogla przybrać wymiar antyrządowy, krytyczny dla obecnych władz. Tak się właśnie stało i 17 listopada 1989 okazał się być końcem komunizmu w Czechosłowacji, co jest już powszechnie znane.

"Walka o wolność nie skończyła się 17 listopada, ale nadal wymaga naszego wkładu.” (Premier Spidla)

(http://www.radio.cz)
#443 | Magda dnia 11.11.2009 14:32
Prezydent stwierdza: musimy zbudować nowy patriotyzm - tak rozpoczęły się obchody 91 rocznicy odzyskania Niepodległości.
#444 | MaciekUK dnia 11.11.2009 15:27
Jaki patriotyzm? Wsteczny? Europejski? Znowu walczymy z historia czy juz z przyszloscia?
#445 | jab. dnia 11.11.2009 20:02
Jaki to nowy patriotyzm chciałby budować prezydent PIS-u? Chyba jedynie Radiomaryjny pod kierunkiem świeżo upieczonego doktora Rydzyka i jego karnych moherowych beretów.

Prezydent RP nie wypowiadałby takich słów. Ojczyzna jest jedna tak jak matka i jedna miłość do niej.

Dzisiaj przypada 91 rocznica odzyskania przez Polskę Niepodległości po 123 latach rządów zaborców ( Prus, Rosji i Austrii ). Polska znowu powróciła na mapę Europy a tym samym i Świata.

Te 91 lat to i długo i krótko zarazem (żyją jeszcze Polacy, którzy urodzili się pod zaborami co prawda nieliczni ale jednak żyją).

Te 91 lat były dla Polski burzliwym okresem z momentami "małej" stabilizacji:

1) tzw. XX-lecie międzywojenne

- tworzenie od podstaw organów władzy państwowej i administracji państwowej ,sądownictwa i armii i to w czasie usuwania zniszczeń poczynionych przez I Wojnę Światową

- walka o granice dla na nowo powstającej Rzeczpospolitej (zwycięskie Powstanie Wielkopolskie, częściowo wygrane trzy Powstania Śląskie, plebiscyty na Warmii i Mazurach oraz na Śląsku i jakby tego było mało dla tworzącego się państwa trzeba było stawić czoła nawale bolszewickiej od Wschodu)

- gospodarka i prawo odziedziczone po trzech różnych systemach zaborców nijak nie przystawało do potrzeb rodzącego się państwa, trzeba było dokonywać jak najszybszej unifikacji zarówno systemu prawnego jak też tworzenie nowego systemu gospodarczego i finansowego, potrzebna była własna waluta

- systemy obronne pozostawione przez zaborców znalazły się w środku nowego państwa i nijak przystawały do nowych potrzeb, trzeba było tworzyć nowe zgodnie z nowymi granicami do tego dochodziło tworzenie armii i szkolenie jej kadr

-oświata - napisanie i wydanie nowych podręczników wykształcenie nowych kadr pedagogicznych

Tylko ręce załamać i pogrążyć się w rozpaczy.

Aż dziw bierze, że nasi pradziadkowie i prababcie potrafili się z tymi tytanicznymi zadaniami uporać w ciągu jednego pokolenia. Bez jednoznacznej postawy patriotycznej całego społeczeństwa ten prawdziwy cud polityczno-gospodarczo-społeczny nad Wisłą nie byłby możliwy. Powinniśmy być jako Polacy z tego dumni bo jesteśmy to winni naszym pradziadkom. Nie można też zapominać, że to dzieło tworzyło społeczeństwo wielonarodowe i wielokulturowe. Ale wówczas nie było o. Rydzyka i jego ukochanego Radia Maryja. Był za to m.in. Piłsudski, Paderewski, Kwiatkowski, Grabski i wielu innych wielkich tamtej epoki. Nie rozprawiali o PR-ach tylko zakasali rękawy i budowali bez biadolenia od podstaw. Blokowali Niemcy Wolne Miasto Gdańsk to wybudowali nowy port w Gdyni i połączyli go tzw. magistralą węglową ze Śląskiem.
Powołali do życia własną walutę - złotego polskiego.

Dokonali unifikacji i kodyfikacji prawa. Kodeks Handlowy był uważany za majstersztyk na skalę międzynarodową.

Stworzyli polską szkołę matematyki a jej zdolni absolwenci zasilili komórki dekryptażu przyczyniając się do rozszyfrowania Enigmy i zbudowaniem maszyny szyfrującej.


2) II Wojna Światowa 1939 - 1945
- pisaliśmy już tyle, że ograniczę się do oddania hołdu tzw. pokoleniu Kolumbów, które bohatersko broniło dokonań budowniczych II Rzeczpospolitej i nie szło na żadną współpracę z okupantem hitlerowskim i sowieckim płacąc za to słoną daninę krwi i cierpienia.


3) Lata PRL-u czyli Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej od powstania w 1944r. PKWN (Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego) pod patronatem Kremla do częściowo wolnych wyborów do Sejmu i całkowicie wolnych do Senatu 4 czerwca 1989r.

I znowu przyszło leczyć powojenne rany. Cały kraj jak długi i szeroki leżał w gruzach. Czego nie ukradli i nie zniszczyli Niemcy to kradli i niszczyli nowi okupanci Sowieci. Pierwsza spontaniczna radość z pokonania hitlerowskich Niemiec i końca najokrutniejszej z wojen szybko ze społeczeństwa wyparowała. Okazało się bowiem, że tzw. wyzwoliciele to tak naprawdę nowi okupanci, którzy zaczęli szybko wprowadzać własny porządek. Polaków, którzy nie godzili się z narzucanym przemocą systemem spychano na doły społeczne tworząc z nich przestępców a nawet unicestwiając fizycznie na podstawie ogłaszanych wyroków spolegliwych sędziów w sfingowanych politycznych procesach.

Na podstawie tzw. reformy rolnej i nacjonalizacji przemysłu państwo odbierając dotychczasowym właścicielom ich majątki samo stawało się zbiorowym kapitalistą, który wprowadza ucisk dla wszystkich.

Ludzie nie rozumieli narzuconego siłą tzw. systemu nakazowo-rozdzielczego, który uczynił ich szarymi obywatelami. Obowiązywała jedynie słuszna droga wytyczona przez jedynie słuszną partię PZPR (Polska Zjednoczona Partia Robotnicza). Każdy kto odstawał od jedynie słusznej idei wskazanej przez partię był piętnowany i marginalizowany. Społeczeństwo czuło, że żyje w zniewolonym kraju i nie poddawało się wszechobecnej indoktrynacji. Władze Kremla musiały sobie zdawać sprawę z tej postawy polskiego społeczeństwa i musiały się godzić na pewne rozluźnienie, aby nie doprowadzić do wybuchu "beczki z prochem" jak po kątach mówiono.

Próbowano się z nas śmiać mówiąc, że "kurica nie ptica Polsza nie zagranica". Z drugiej strony mówiono z zazdrością w głosie "wy Polaczki to jak rzodkiewka z wierzchu czerwoni w środku biali".

Nic dziwnego, że to właśnie Polacy byli awangardą przemian politycznych i społecznych w Europie kiedy tylko nadarzyła się okazja.

Z pewnością doczekamy się kiedyś profesjonalnych historycznych opracowań i porównań choć już dziś widać gołym okiem, że nie byłoby to wszystko możliwe gdyby nie osiągnięta przez Polskę 11 listopada 1918r. Niepodległość.


4) 4 czerwca 1989r. rozpoczął nowy rozdział w rozwoju Niepodległej Polski
i okazało się, że doprowadzanie Polski do należytego stanu nie jest zadaniem łatwiejszym niż budowanie jej od podstaw w 1918r. Wówczas nie było granic ani organów władzy i administracji państwowej, nie było jednolitego prawa i ciągów kooperacji gospodarczej ale było "święte prawo własności". Jak Antek miał 6 mórg za cesarza pruskiego, austriackiego czy rosyjskiego to dalej je miał w wolnej Polsce. Dotyczyło to wszystkich i wszystkiego i każdy wiedział jak ma swoim majątkiem zarządzać. To stanowiło potężną siłę społeczną potrafiącą góry przenosić. Państwo w przypadku ważnej konieczności mogło właściciela wywłaszczyć ale za słuszną majątkową rekompensatą. Po 4 czerwca 1989r. reprywatyzacja okazała się dosłownie piętą achillesową. Brak jednoznacznych zasad i jasnej kontroli nad procesem reprywatyzacyjnym doprowadził całe grupy społeczne do ubóstwa i wiążącego się z tym ogromnego rozgoryczenia, które doprowadziło do władzy długą ławę populistycznych polityków zaś nielicznej grupie dało bajeczne majątki. Sprzęgnięcie się nowych bogaczy z żądnymi splendoru populistycznymi politykami zaowocowało pomieszaniem ról w tworzeniu sensownego z punktu społecznego prawa.

Mające powszechnie obowiązywać prawo stawało się coraz bardziej prawem korzystnym dla poszczególnych korporacji. Jesteśmy na najlepszej drodze do utworzenia Rzeczpospolitej Korporacyjnej na wzór dawnej Magnackiej.

Do czego to doprowadziło wiemy dobrze z historii: do wymazania Polski z mapy Europy na 123 lata.



Mimo wszystko jestem optymistą. Dlaczego?

1. Polskie społeczeństwo się edukuje i mądrzeje,
2. Mimo ogromnych trudności umacnia się ekonomicznie,
3. Jako państwo jesteśmy rzeczywistym członkiem Unii Europejskiej.



Niech się święci 11 listopada jako Święto Niepodległości Rzeczpospolitej Polskiej.
#446 | Anna Brakoniecka dnia 12.11.2009 01:03
DE
#396 | Oliver am 11-11-2009 18:22


Berlin świętował upadek Muru Berlińskiego, ale i polski Okrągły Stół i „Aksamitna Rewolucja” w Czechosłowacji należą do wydarzeń historycznych roku 1989. z tego powodu Fundacja Heinricha Bölla chciała spojrzeć poza narodowe ramy. 20-tej rocznicy transformacji [po niem. die Wende - AB] towarzysza zorganizowane wydarzenia, spotkania, filmy, publikacje w Europie Środkowo-Wschodniej. Najbardziej interesuje mnie to:

Biuro Fundacji Heinricha Bölla w Brukseli ze współpraca biur w Warszawie, Pradze, Moskwie, Tbilisi, Kijowie, Zagrzebie, Sarajewie i Belgradzie wyda broszurki po niemiecku i angielsku na temat: „Po 20 latach: postkomunistyczne kraje i integracja europejska”. Autorzy analizują dzisiejsze miejsce krajów postkomunistycznych w Europie i patrzą w przyszłość kontynentu.

Jak wy to widzicie?
#447 | Anna Brakoniecka dnia 12.11.2009 01:04
ENG:
#374 | Rimi am 11-11-2009 21:20


Słyszałem/Słyszałam, ze polski Dzień Niepodległości jest mocno związany z generałem Józefem Piłsudskim. Po wyjściu z niemieckiego wiezienia Piłsudski wrócił do Polski rankiem 10 listopada 1918 roku i tylko kilku ludzi wiedziało o jego przybyciu do Warszawy i przybyło do stacji wiedeńskiej, by go powitać. 11 listopada 1918 Niemcy i Alianci podpisali umowy o zakończeniu I Wojny Światowej.
#448 | Ila dnia 12.11.2009 22:23
Ciekawe spostrzezenia. Mysle, ze wazniejsze od marketingu jest to, co sie wydarzylo. Jestesmy w Europie. Jak to dobrze! Cieszmy sie, uczmy sie, obserwujmy, jak robia to inni, stworzmy wlasny styl i wlasnie strategie! Badzmy przykladem! Zmiany wymagaja czasu...
#449 | Anna Brakoniecka dnia 13.11.2009 16:03
DE:
#400 | Alexander am 13-11-2009 14:52


To było dla mnie bardzo interesujące, co napisał jab. Pozwala to stworzyć sobie lepszy obraz Polski, bo mamy ciąg przyczynowo-skutkowy z wydarzeń, które można lepiej zrozumieć.

W związku z opisanymi obchodami z 9 listopada, ukazał się dziś artykuł w gazecie „Die Welt”:
"Po obchodach rocznicowych 9 listopada nadszedł czas, by jeszcze raz pomyśleć o tożsamości narodowej Niemiec. W odróżnieniu od innych obywateli Europy, jedynie niewielu Niemców posiada tożsamość narodową. Przyszedł czas, by ją rozwinąć.

W tym samym miejscu, gdzie przed kilkoma dniami nawoływano do ustanowienia 9 listopada świętem narodowym, było wiele reakcji ze złością. Reakcje pokazują wg mnie ilu Niemców nadal ma zakłócony stosunek do własnej historii. Przy tym rzuca się w oczy, ze potrzebna jest ocena dwóch różnych frakcji: jedni od razu by wszystkiego zabronili, co jest związane z byciem Niemcem czy niemieckością.

Inni kloca się o osobisty stosunek do niemieckiej historii. Chcą dla siebie laski za późniejsze narodziny, nie chcą mieć z tym nic wspólnego, co Niemcy w imię Führera, narodu i ojczyzny wyprawiali złego.

Niemcy są bez cienia wątpliwości narodem. Jednak inaczej niż Francja czy Wielka Brytania nie udało się nam wypełnić treścią tożsamość narodu. Nie udało się nam stworzyć pełnej refleksji świadomości, co oznacza bycie Niemcem. W żadnym dobrym przypadku nie rozwinęliśmy świadomości narodowej.

Robienie tabu z definicji świadomości narodowej stwarza jednak przestrzeń, którą wykorzystują dla siebie skrajni prawicowi. Nadszedł czas, by wypełnić tą przestrzeń.”

Zgadzam się: potrzebujemy debaty, nie tylko narodowej, ale i międzynarodowej. Potrzebujemy wizerunku siebie, który możemy rozwinąć poprzez wizerunek, jaki mają o nas inni. Niemcy to nie jednolita masa, to nadal Ossis i Wessis, mamy wielu obcokrajowców, którzy się zintegrowali, mamy takich, którzy idą za populistycznymi hasłami NPD itd. Potrzebujemy debaty o tym, kim jesteśmy. Te same przyczyny, które w Polsce odegrały wielkie role, które doprowadziły do wspólnych doświadczeń (wojny, komunizm, podziały), możemy obejrzeć i ocenić z własnej perspektywy. Przy tym potrzebujemy pomocy sąsiadów, którzy nas obserwują i mogą nam powiedzieć, co im się podoba, a co nie.
#450 | Jarek dnia 13.11.2009 16:16
PiS i Kaczyńscy przynieśli Polsce ogromne straty,bo ze strachu przed ich powrotem ludzie są teraz gotowi przymykać oczy na wszelkie numery PO.
Dodaj komentarz
Nick:


Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Shoutbox
Nick:

Wiadomość:

Kod potwierdzający:


Wpisz kod potwierdzający:



Nathan
05.09.2010
scholar-online builds bridges between Europeans and I like this idea.

Sarah
05.09.2010
Ich habe Lovefool, Der Narr der Liebe gelesen und ich bin jetzt in diesem Buch verliebt! Danke Amalia!

Marie
29.06.2010
Anna, you and your team are the very best! Your Scholar idea is great and unites Europe. Greetings from France!

Alicja
09.06.2010
Cudowne fotosy z Muse i z Leną! Gratulacje!

Penelopé
07.06.2010
I envy you! You see so many great people and you talk with the best musicians! I wish you further successes! Greets from Greece, P.

Marta
07.06.2010
Muse? Ich koncerty sa najlepsze! Super! Kocham ich!

Xennija
07.06.2010
Anna, it's great that you saw Muse! It's my favourite band ever to me!!!!!!

Krzysiek
15.05.2010
Europejczycy powinni więcej rozmawiać! Zgadza się! Pozdrawiam serdecznie!

PoTomek
14.04.2010
Od kiedy Kaczynski stal sie everybody's darling? Wystarczyl jeden wypadek. A mialo byc tak pieknie.

KN
14.04.2010
W żałobie jak i w stanach euforii ludzie popadają w skrajności. RT @stoerungsquelle: najwazniejsze, zeby spoczywal w pokoju. #Kaczynski mimo wszystko jestem na nie za Wawelem

Kinga.
14.04.2010
Przede wszystkim należy uszanować decyzję rodziny. Wawel? Jestem na tak.

Karolina
14.04.2010
Szacunek, współczucie, smutek, oddanie należnego hołdu Prezydentowi to jedno i z tym chyba zgadzamy się wszyscy lub zdecydowana większość. Ale ta decyzja o Wawelu jest zupełnie nieprzemyślan

Radek
14.04.2010
Przecież to takie jasne - prezydent Warszawy nie pragnał by niczego innego niż pochowania go z dala od ukochanego miasta!! LUDZIE TROCHĘ ROZSĄDKU!!

Janek
14.04.2010
Wawel? to jest bardzo zly pomysl, kosciol katolicki za wszelka cene probuje ugrac cos dla siebie wykorzystujac ta tragedie.

Anna
13.04.2010
Prezydent zmarł w warunkach wyjątkowych, po bohatersku można by powiedzieć, bo leciał do Katynia, by oddać w imieniu całego społeczeństwa hołd męczennikom - argumentował Dziwisz. Jezu, co

Bannery
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
Statystyka
statystyka
Wygenerowano w sekund: 0.09 861,837 Unikalnych wizyt