06.09.2010
Nawigacja
· Scholar polski
· Scholar deutsch
· Scholar English
· Scholar français
· Scholar česky
· Scholar slovenčina
· Scholar el español
· Scholar português
· Scholar ελληνικά
· Scholar Italiano
· Scholar Български
· Scholar român
· Scholar Русский

· Nasze tematy, Our topics

· Szukaj, Suche, Search
· Artykuły, Artikel, Articles
· Fotki, Fotos, Photos

· Partner, Sponsoring
· Prasa, Presse, Press
· Kontakt
· Regulamin / Terms of Use
· Notka prawna, Impressum, Legal information

· Blog
· Team
· RSS Feeds (Twitter)

· Datki, Spenden, Donate

· eBook: 'Lovefool' Angellinni
· BE LOVEFOOL
Ostatnie artykuły
· Comment about the Po...
· Komentarz na temat p...
· Wakacyjna akcja pod ...
· Amalia Angellinni ::...
· Car Ball 2010 :: TV ...
Aktualnie online
· Gości online: 4

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 124
· Najnowszy użytkownik: mtitsi109
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
(E) migranci
:: (E)migranci
:: (E)Migranten
:: (E)migrants


(E) migranci

Coraz częściej zdarza się tak, że rodzimy się i umieramy w zupełnie innych miejscach. W międzyczasie przeprowadzamy się z miejsca na miejsce jak gromada Nomadów. Z Olsztyna do Szczecina, z Lipian do Krakowa, z Norymbergi do Londynu, z Wolkenstein do Nowego Jorku, z Wittenbergi do Moskwy... Tak samo żeglują po morzu życia inni. Są (e)migracje mniejsze i większe. Były i zawsze będą, lecz dzisiaj zdarzają się wędrówki dłuższe niż wędrówka bocianów z Polski do Afryki.

Wyjeżdżamy z rodziną, wyjeżdżamy samotnie. Czasami popracować przez pół roku za granicą i zdobyć nowe doświadczenia, a czasem jedziemy za chlebem i zostajemy gdzieś daleko na całe życie. Czasami bawimy się jeden semestr na Erasmusie, czasami kończymy studia nie w Warszawie, ale już w Hamburgu, Monachium czy Brukseli. Jednym słowem na jakimś krańcu naszej globalnej wioski. A każdy z nas jest jak Krzysztof Kolumb.

Jednak łączy nas jedno: zawsze za czymś tęsknimy. Rozmowy przez telefon, przez skajpa (nawet te z kamera) nie zastąpią prawdziwego, namacalnego kontaktu z rodziną, przyjaciółmi. Zdobywamy jednak nowych ludzi, nowe miejsca i tworzymy nowe rodziny.

Czego Wam najbardziej brakuje zza drugiej strony? Co Was najbardziej zaskoczyło w Nowym Świecie? Jak trafiliście tam, gdzie jesteście?



Cogito ergo sum (Myślę, więc jestem). Podziel się z nami swoimi poglądami! Dodaj swoją opinię!
Cogito ergo sum (Ich denke, also bin ich). Teile Deine Meinung mit uns!
Cogito ergo sum (I think, so I am). Share your opinion with us! Write your comment below!



:: Nasze tematy, :: Unsere Themen, :: Our topics, :: Наше тематы


Komentarze
#191 | Andrzej dnia 03.05.2009 19:03
A ja polecam „Czarne żagle czterdziestu mórz“ Kaltenbergha. A przy okazji: kto jeszcze pamięta powieści Raphaela Sabatiniego Kapitan Blood, zekranizowane przez Hollywod z Erolem Flynnem w roli głównej?
#192 | Paszczak dnia 04.05.2009 11:57
A ja polecam utwory muzyczne z filmu Piraci z Karaibów, sam nauczyłem się kilku kawałków, ale na gitarze. Naprawdę warto posłuchać, bo melodie są świetnie zagrane. Beztroskie, wręcz idylliczne, pirackie życie oddane w muzyce. Wspaniałe dla ucha!
#193 | Anna Brakoniecka dnia 04.05.2009 14:57
DE:
#141 | Lydia am 04-05-2009 12:37

W czwartej czesci „Piratow z Karaibow“ filmowa kreacja aktora Orlando Blooma – Will Turner- ma byc usmiercona! Te pogloski zostaly na szczescie zdementowane. Prace nad scenariuszem do czwartej czesci juz trwaja. Mi sie podobalo wszystko, nie tylko muzyka i ciesze sie na ostatnia czesc historii! Ale jezeli Paszczaku wstawilbys cos na youtube, to poslucham!
#194 | Anna Brakoniecka dnia 04.05.2009 14:59
DE:
#142 | Cindy am 04-05-2009 12:57

Trzecia czesc sagi o piratach jest po prostu rewelacyjna, lepsza jak poprzednie, nie chcialam wyjsc z kina i trzy razy widzialam ten film w kinie. Johnny Depp znow wykonal mistrzowska robote tak samo jak Orlando (rozplynelam sie w miedzyczasie) i oczywiscie Keira Knightley! Na urlop jedziemy z mama wlasnie na Karaiby, aby zobaczyc, czy tam jest naprawde tak pieknie i przygodowo.
#195 | Anna Brakoniecka dnia 05.05.2009 12:11
ENG:
#133 | Maggie am 05-05-2009 09:58

Nowe wydanie partytury porywajacej operetki "Piraci z Penzance“ zostalo opracowane przez muzykologow Carla Simpsona i Ephraima Hammetta Jonesa. I uwazam je za wspaniale!
#196 | Anna Brakoniecka dnia 05.05.2009 15:31
DE:
#144 | Maia am 05-05-2009 13:22

Do dzis jestem pelna szacunku dla Poludniowo-Bawarskiego Teatru Miejskiego za wystawienie „Piratow“ autorstwa dua Gilbert i Sullivan z roku 1880 w Passau przed dwoma laty i jestem pod wrazeniem owczesnej krolewskiej wrecz rozrywki. Dowcip tego satyrycznego przedtsawienia pochodzil z Wielkiej Brytanii, obrazki z filmow Monty Pythona ozywaly, kiedy korsarze pirackiej narzeczonej opiewali „wpsaniale szczatki kobiecego piekna“. Przepiekna byla praca naczelnego dyrektora Basila H. E. Colemana i Dolnobawarskiej Filharmonii, ktorzy potrafili oddac zywy humor muzyki. Bylo wiele gagow: na poczatku piraci poluja przy kompozycjach z „Piraci z Karaibow“ kompozytora Hansa Zimmera. O tym pamietam jak slysze haslo „piraci”!
#197 | Anna Brakoniecka dnia 05.05.2009 15:51
DE:
#145 | Mickey am 05-05-2009 13:46

Dyskusja w sprawach „komercja kontra sztuka“ jest juz od lat jednym wielkim glupstwem i jest prowadzona przez madrale – sztuke moze kazdy tworzyc, a produkt, ktory trafia do mas – to nie kazdy potrafi. Mi bardzo podobala sie operetka „Piraci z Karaibow – Na koniec swiata”, muzyka pasuje, nastroj pasuje, historia sie zgadza, Johny Depp jest Maestro.
#198 | Anna Brakoniecka dnia 05.05.2009 18:11
ENG:
#134 | Robin am 05-05-2009 14:17

Uwielbiam Piratow z Penzance autorstwa Gilberta i Sullivana. Widzialem w Orange Tree Theatre w Richmond. Dyrektor przepisal niektore piosenki i idea zmiany sceny Gilberta i Sullivana byla swieza. Podobalo mi sie, bardzo. Widzialem tez inna wersje w Londynie. Piraci bylo wspaniale wygladajycymi post-pankami, mieli tatuaze, piercingi i styl Vivienne Westwood. To nie bylo takie wspaniale jak to pierwsze.
#199 | Young People UK dnia 09.05.2009 12:08
Ja bardziej namietnie ogladalam Johnego w Edwardzie Nozycorekim i w musicalu o Sweeney Toddzie. Pieknie spiewal!
#200 | Ikarii_84 dnia 10.05.2009 02:25
Tu moglem poczytac o byciu na emigracji, a teraz samemu przyszo mi byc na emigracji. Nie jest to mile, gdy wokol siebie nie slychac zrozumialego jezyka, nie widac znajomych twarzy. Ale zawsze poznaje sie nowych ludzi. Nowe miejsca i uczy sie jak z nimi zyc w zgodzie. Co robic, a czego nie robic aby nikogo nie urazic/obrazic, Ciekawe doswiadczenia. Natura ludzka nie zna granic. Smile
Dodaj komentarz
Nick:


Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Shoutbox
Nick:

Wiadomość:

Kod potwierdzający:


Wpisz kod potwierdzający:



Nathan
05.09.2010
scholar-online builds bridges between Europeans and I like this idea.

Sarah
05.09.2010
Ich habe Lovefool, Der Narr der Liebe gelesen und ich bin jetzt in diesem Buch verliebt! Danke Amalia!

Marie
29.06.2010
Anna, you and your team are the very best! Your Scholar idea is great and unites Europe. Greetings from France!

Alicja
09.06.2010
Cudowne fotosy z Muse i z Leną! Gratulacje!

Penelopé
07.06.2010
I envy you! You see so many great people and you talk with the best musicians! I wish you further successes! Greets from Greece, P.

Marta
07.06.2010
Muse? Ich koncerty sa najlepsze! Super! Kocham ich!

Xennija
07.06.2010
Anna, it's great that you saw Muse! It's my favourite band ever to me!!!!!!

Krzysiek
15.05.2010
Europejczycy powinni więcej rozmawiać! Zgadza się! Pozdrawiam serdecznie!

PoTomek
14.04.2010
Od kiedy Kaczynski stal sie everybody's darling? Wystarczyl jeden wypadek. A mialo byc tak pieknie.

KN
14.04.2010
W żałobie jak i w stanach euforii ludzie popadają w skrajności. RT @stoerungsquelle: najwazniejsze, zeby spoczywal w pokoju. #Kaczynski mimo wszystko jestem na nie za Wawelem

Kinga.
14.04.2010
Przede wszystkim należy uszanować decyzję rodziny. Wawel? Jestem na tak.

Karolina
14.04.2010
Szacunek, współczucie, smutek, oddanie należnego hołdu Prezydentowi to jedno i z tym chyba zgadzamy się wszyscy lub zdecydowana większość. Ale ta decyzja o Wawelu jest zupełnie nieprzemyślan

Radek
14.04.2010
Przecież to takie jasne - prezydent Warszawy nie pragnał by niczego innego niż pochowania go z dala od ukochanego miasta!! LUDZIE TROCHĘ ROZSĄDKU!!

Janek
14.04.2010
Wawel? to jest bardzo zly pomysl, kosciol katolicki za wszelka cene probuje ugrac cos dla siebie wykorzystujac ta tragedie.

Anna
13.04.2010
Prezydent zmarł w warunkach wyjątkowych, po bohatersku można by powiedzieć, bo leciał do Katynia, by oddać w imieniu całego społeczeństwa hołd męczennikom - argumentował Dziwisz. Jezu, co

Bannery
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
Statystyka
statystyka
Wygenerowano w sekund: 0.11 859,378 Unikalnych wizyt