06.09.2010
Nawigacja
· Scholar polski
· Scholar deutsch
· Scholar English
· Scholar français
· Scholar česky
· Scholar slovenčina
· Scholar el español
· Scholar português
· Scholar ελληνικά
· Scholar Italiano
· Scholar Български
· Scholar român
· Scholar Русский

· Nasze tematy, Our topics

· Szukaj, Suche, Search
· Artykuły, Artikel, Articles
· Fotki, Fotos, Photos

· Partner, Sponsoring
· Prasa, Presse, Press
· Kontakt
· Regulamin / Terms of Use
· Notka prawna, Impressum, Legal information

· Blog
· Team
· RSS Feeds (Twitter)

· Datki, Spenden, Donate

· eBook: 'Lovefool' Angellinni
· BE LOVEFOOL
Ostatnie artykuły
· Comment about the Po...
· Komentarz na temat p...
· Wakacyjna akcja pod ...
· Amalia Angellinni ::...
· Car Ball 2010 :: TV ...
Aktualnie online
· Gości online: 5

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 124
· Najnowszy użytkownik: mtitsi109
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Europa to my - Mój dotychczasowy wkład w Europę
:: Mój wkład w Europę
:: Mein Beitrag zu Europa
:: My contribution to Europe
:: мой вклад в Европу



Jaki jest Twój dotychczasowy wkład w Europę?

Tu wpisz, co na ten temat myślisz. Czy to Twój całkowicie własny wkład, np. poprzez wzięcie udziału w dotychczasowych Wyborach do Europarlamentu albo udział w międzynarodowym projekcie? Czy reprezentowałeś może swój kraj za granica tak dobrze, że inni zmienili, choć trochę swoje zdanie o Twoim narodzie? A może znasz kogoś, kto naprawdę zasłużył, by być tutaj uwiecznionym.


:: Nasze tematy, :: Unsere Themen, :: Our topics, :: Наше тематы


:: Galeria Europejczyków, :: Galerie der Europäer, :: Gallery of Europeans
Komentarze
#41 | Anna Brakoniecka dnia 11.05.2009 15:08
Pytaniem dnia dla mnie było: jakim człowiekiem jest Pan Barroso?

I myślę tak: można powiedzieć jaka ktoś jest osoba patrząc na jego przyjaciół, a także patrząc na jego zespół. Pracując z kimś przez dłuższą chwile widać, ile podobieństw jest miedzy poszczególnymi członkami zespołu.

I byłam zaskoczona. Pozytywnie.

Niemal każdemu obiło się o uszy nazwisko „Barroso“, ale nie każdy kojarzy je z jakąś pozycja. Czasami słyszałam pytanie: on jest z UE, ale czym on się zajmuje? Kim on naprawdę jest? Odpowiadałam w ten sposób: Pan Barroso jest Prezydentem Komisji Europejskiej. Nie wiem w szczegółach czym się zajmuje, ale w piątek (08.05.2009) będzie uhonorowany tytułem akademickim doktora honoris causa. I myślę, ze to dobrze.

Po rozszerzeniu Unii Europejskiej, Chemnitz stało się centrum europejskim, jeżeli popatrzy się na to z punktu widzenia geografii. Tutaj można studiować kierunek „studia europejskie”. Ze względu na rozwój historyczny i polityczny Chemnitz zdaje się być miejscem europejskim, gdzie widać powiązania miedzy Wschodem i Zachodem, Stara Europa i Nowym Światem. To była myśl, którą podkreślił rektor Politechniki w Chemnitz.

Było wielu ważnych gości, z Komisji Europejskiej (m. in. pan Matthias Petschke), z Uniwersytetu Lizbońskiego (Prof. Viriato Soromenho-Marques), członkowie Landtagu Saksonii, członkowie Ministerstwa Edukacji i Sztuki Landu Saksonia, Burmistrz Miasta Chemnitz, pani Barbara Ludwig, oraz wielu ważnych członków gości ze świata biznesu i polityki, a także studenci, profesorowie, przyjaciele Europy.

Oczywiście był tez zespół pana Barroso i ci ludzie są doprawdy mili i pomocni. W tym miejscu chciałabym jeszcze raz skorzystać ze sposobności i podziękować im za ich wsparcie i za mile i otwarte nastawienie. Byli zmęczeni podróżą i udziałem w szczycie w Pradze, ale nadal mieli dobry nastrój i byli chętni do rozmowy. A po ceremonii mogłam się sama przekonać, ze pan Barroso jest jak jego zespół (bądź jego zespół jest taki jak on): otwarty na świat i skory do rozmów.

Mowy dnia były wszystkie dobre, było o Europie i o komunikacji. Były ważne stwierdzenia jak „idźcie glosować!” czy “kooperacja z nowymi członkami UE”, ale brakowało mi aspektu codzienności (i nie mam tu na myśli nawoływania do glosowania!), brakowało mi tego aż do chwili, gdy pan Barroso zaczął mówić. Nie tylko nie przeczytał wszystkiego z kartki, miałam naprawdę wrażenie, ze tłumaczy to, co myśli, w co wierzy. Było o identyfikowaniu się osoby i o dzielonych wartościach, o otwartości na świat i o otwartości na różnorodność. Było o tożsamości europejskiej, która jest różnie rozumiana w EU i poza nią (np. w Azji). I wtedy pomyślałam o naszym projekcie i jego głównym temacie „Jestem Europejczykiem i jestem z tego dumny”. Pojawiły się już zdania zwykłych ludzi, którzy opisywali te same myśli, które odnalazłam w słowach pana Barroso. To było pięknie. Wielka polityka nie zawsze jest aż tak daleka naszemu życiu jakby się wydawało. Pan Barroso mówił o braniu odpowiedzialności za swoje czyny i odpowiedzialności za populizm, o komunikacji i dalszej pracy przy tworzeniu lepszego, wspólnego świata poprzez poznawanie siebie nawzajem.

Pan Barroso wspomniał wielu polityków z rożnych krajów, opowiedział kilka anegdotek, które wywołały śmiech, ale to był śmiech, którego często brakuje w polityce. Pokazał, ze wielka polityka to nie tylko bycie poważnym i ważnym, to także uśmiech, który rozprzestrzenia się po sali i poprawia atmosferę. W lepszym nastroju można łatwiej rozmawiać na każdy temat. To było wspaniale.

Miałam zaszczyt i przyjemność porozmawiać z panem Barroso. Zapytałam go o jego oczekiwania jak został Prezydentem Komisji Europejskiej. Powiedział, ze chciał poprawić sytuacje gospodarcza i zmniejszyć bezrobocie. Oczywiście wtedy nikt nawet nie podejrzewał, ze doznamy takiego światowego kryzysu gospodarczego, ale musimy pamiętać, ze Europa to potęgą handlowa numer jeden na świecie. Jeżeli połączymy nasz potencjał, uda nam się osiągnąć wiele rzeczy. Pan Barroso optymistycznie patrzy w przyszłość i swój optymizm rozsiewa wokół siebie. Tak jak jego zespół (a raczej jego zespół tak jak on). Wszyscy są bardzo przyjaźni i otwarci, co już wspomniałam.

A potem, w drodze do domu, porozmawiałam jeszcze z dyrygentem i z pianista z Collegium musicum i Chóru Motet Politechniki Chemnitz i powiedzieli mi, ze pan Barroso przyszedł podziękować im za muzykę. (Oczywiście tez podziękowałam za muzykę). Ale taki gest świadczy o tym, kim się jest. Nie było to wymagane, rozpisane na harmonogramie, ale był to zwykły, ludzki gest.

Na koniec dnia pozostałam z pytaniem: jaka osoba jest pan Barroso?
Myślę ze on i jego zespół są osobami, których potrzebujemy, by tworzyć lepszą Unię Europejską.

Komunikacja to podstawa. A zarówno pan Barroso jak i mój tata powiedzieli, ze nie mieliśmy nigdy tyle możliwości co dziś. Jesteśmy wolni, możemy iść, mieszkać, pracować, gdzie chcemy. Wszystko zależy od nas, to my decydujemy o swoich losach.

Podsumowując: te myśli i idee ukazały się już na naszym forum i są podobne do myśli pana Barroso. To ważne. Jeżeli zwykli ludzie i politycy są otwarci, demokratyczni i zainteresowani w poznawaniu nowych ludzi, miejsc, kultur, to jesteśmy na dobrej drodze. Nawet na bardzo dobrej drodze. I każdy naród powinien popracować nad komunikacja na zewnątrz i wewnątrz siebie. Wtedy małe kraje będą mocnymi, pewnymi siebie partnerami, a duże kraje będą odpowiedzialnymi i wychodzącymi naprzeciw sobie partnerami. A wtedy współpraca wewnątrz Unii będzie lepsza, nie tylko na poziomie politycznym, także w życiu codziennym, prywatnym.

Więc poznawajmy się i idźmy na wybory!
#42 | Anna Brakoniecka dnia 11.05.2009 19:08
DE:
#37 | Agatha am 11-05-2009 14:21

Odznaczenie Politechniki w Chemnitz jest jego pierwszym takim wyróżnieniem na niemieckich uczelniach. To mnie mało dziwi. Ciesze sie z odznaczenia honorowego dla pana José Manuel Barroso, który jest ważnym człowiekiem dla Europy, a jego ludzka twarz widać także w tym artykule.
#43 | Anna Brakoniecka dnia 11.05.2009 19:11
DE:
#38 | Pierre am 11-05-2009 14:25

Moim zdaniem honorowe odznaczenie dla pana José Manuel Barroso wspiera tylko specjalizacje „Europa” na Politechnice w Chemnitz. Tak jak powiedział prof. dr. Bernhard Nauck „To jest punkt wyjścia dla intensywniejszej komunikacji z Komisja Europejska, n.p. w formie wspólnych wykładów gościnnych, poprzez wycieczki aż do projektów badawczych.” Sam, jako absolwent „studiów europejskich” ciesze się, ze właśnie mój uniwerek jako pierwszy nadal to odznaczenie.
#44 | Anna Brakoniecka dnia 11.05.2009 19:15
DE:
#39 | Mirko am 11-05-2009 14:31

To był Tillich, ktory uhonorował pana Barroso oznaczeniem Mr. Europa. I racja. Jestem dumny z miasta Chemnitz i z mojego uniwersytetu, ze uhonorowali Prezydenta Komisji Europejskiej Barroso tytułem doktorskim. Wreszcie dobre inicjatywy! Jeżeli popatrzy się na jego zasługi w rozszerzenie Unii Europejskiej na Wschód to już dawno powinien być odznaczony przez jedna z niemieckich uczelni. W końcu zada on czynów, które prowadza integracji europejskiej. Tak trzymać, panie Barroso!
#45 | Anna Brakoniecka dnia 11.05.2009 20:11
DE:
#41 | Friedrich am 11-05-2009 19:54

„Europa musi ugruntować swój postęp“ powiedział Barroso po powołaniu go na urząd w czerwcu 2004 roku. Wówczas Chirac pisał jedna z jego cech charakteru w ten sposób: „Jedna z jego zalet jest to, ze jest Portugalczykiem”. Może dlatego wydaje się taki sympatyczny? Może dlatego robi dobre, ludzkie wrażenie? Został nazwany jednym z najlepszych adwokatów rozszerzenia Unii na Wschód. Widać, ze działa dyplomatycznie, ale korzysta z przyjaznego nastawienia i południowych cech charakteru (znów stereotypy!), bo po prostu taki jest i w ten sposób może radzić sobie z rozwiązywaniem (problemów) i przedstawiać dobre propozycje.
#46 | PoTomek dnia 12.05.2009 00:25
Gratuluje! Opis mi sie podobal, jednak nie mam czasu na wiecej. Chcialem jednak pogratulowac, takze od sasiadki. Nasze wsparcie Ania ma, teraz trzeba uswiadomic tym z gory, ze oddolne inicjatywy bywaja genialne w swojej prostocie. W ten sposob mozna szybko i dwukierunkowo isc reka w reke na plaszczyznie europejskiej, z jednej strony politycznie, czyli poprzez naszych oficjalnych reprezentantow, a z drugiej strony przez zwyklych smiertelnikow. I przylaczam sie do apelu: idzcie glosowac!
#47 | Young People UK dnia 12.05.2009 15:59
Gratuluje takze osobiscie, nie tylko przez PoTomka. Widze, ze w zespole scholara nie tylko entuzjazm europejski, ale i pragmatyzm i pozytywistyczna praca u podstaw sie rozwijaja. Bardzo sie z tego ciesze. Z checia sledze dyskusje, takze zdania, z ktorymi sie mniej zgadzam, ale na tym polega prawdziwa dyskusja: by poznawac stanowisko drugiej strony poprzez jej argumenty. Co do Prezydenta KE musze przyznac, ze przez ten opis stal sie dla mnie bardziej bliski. W telewizji wyglada bardzo sympatycznie, ale po tym artykule stal sie dla mnie jeszcze sympatyczniejszy. W porownaniu ze sztywnym nieco Prodim wypada duzo lepiej, bo sympatycznie, ale zdecydowanie. Ciesze sie, ze to za jego kadencji Polska i inne panstwa bylego Bloku weszly do Unii. Mam nadzieje, ze Prezydent pozostanie na kolejna kadencje, by wreszcie zrealizowac swoje cele (jak napisala Ania: by poprawic sytuacje gospodarcza i zmniejszyc bezrobocie. Trzymam kciuki za Prezydenta Barroso i za Anie! Jak PoTomek pieknie napisal: idzmy dwutorowo po plaszczyznie europejskiej.
#48 | Anna Brakoniecka dnia 12.05.2009 18:41
DE:
#43 | Benjamin am 12-05-2009 16:04

Prezydent Komisji Europejskiej jest najpotężniejszym urzędnikiem Europy i z nim spotkała się założycielka tej platformy? Gratuluje! Opis był dobry, miał inny styl niż oficjalne doniesienia prasowe. Czułem się jakbym był tam na miejscu.
#49 | jab. dnia 12.05.2009 20:02
Najpierw znak jakości iMittelstand dla projektu Scholar.
Teraz spotkanie twórczyni i realizatora projektu Scholar Ani z Prezydentem Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso przy okazji otrzymania przez niego tytułu doktora honoris causa Politechniki w Chemnitz. Jest to bardzo znamienne przy napiętym do granic możliwości harmonogramie takiej uroczystości.
Już ponad 110 000 odwiedzin platformy Scholar a przecież to dopiero czwarty miesiąc od jej powstania choć odnosi się wrażenie jakby istniała od lat jak stara, dobra znajoma.
Jedno wielkie pasmo sukcesów Aniu i szczery powód do złożenia Tobie i całemu zespołowi Scholara w pełni zasłużonych gratulacji.
To jest Twój "dotychczasowy wkład w Europę".
#50 | Anna Brakoniecka dnia 12.05.2009 23:35
DE:
#45 | Denny am 12-05-2009 20:29

Kilka lat temu krytycy zarzucali Portugalczykowi brak europejskiego profilu, ale właśnie jego europejskie nastawienie (nastawienie na Europę) tym, co go wyróżnia. Pan Barroso jest dobrze przyjmowany przez wszystkich. Anna ma racje, potrzebujemy więcej takich ludzi, nie tylko w polityce.
Dodaj komentarz
Nick:


Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Shoutbox
Nick:

Wiadomość:

Kod potwierdzający:


Wpisz kod potwierdzający:



Nathan
05.09.2010
scholar-online builds bridges between Europeans and I like this idea.

Sarah
05.09.2010
Ich habe Lovefool, Der Narr der Liebe gelesen und ich bin jetzt in diesem Buch verliebt! Danke Amalia!

Marie
29.06.2010
Anna, you and your team are the very best! Your Scholar idea is great and unites Europe. Greetings from France!

Alicja
09.06.2010
Cudowne fotosy z Muse i z Leną! Gratulacje!

Penelopé
07.06.2010
I envy you! You see so many great people and you talk with the best musicians! I wish you further successes! Greets from Greece, P.

Marta
07.06.2010
Muse? Ich koncerty sa najlepsze! Super! Kocham ich!

Xennija
07.06.2010
Anna, it's great that you saw Muse! It's my favourite band ever to me!!!!!!

Krzysiek
15.05.2010
Europejczycy powinni więcej rozmawiać! Zgadza się! Pozdrawiam serdecznie!

PoTomek
14.04.2010
Od kiedy Kaczynski stal sie everybody's darling? Wystarczyl jeden wypadek. A mialo byc tak pieknie.

KN
14.04.2010
W żałobie jak i w stanach euforii ludzie popadają w skrajności. RT @stoerungsquelle: najwazniejsze, zeby spoczywal w pokoju. #Kaczynski mimo wszystko jestem na nie za Wawelem

Kinga.
14.04.2010
Przede wszystkim należy uszanować decyzję rodziny. Wawel? Jestem na tak.

Karolina
14.04.2010
Szacunek, współczucie, smutek, oddanie należnego hołdu Prezydentowi to jedno i z tym chyba zgadzamy się wszyscy lub zdecydowana większość. Ale ta decyzja o Wawelu jest zupełnie nieprzemyślan

Radek
14.04.2010
Przecież to takie jasne - prezydent Warszawy nie pragnał by niczego innego niż pochowania go z dala od ukochanego miasta!! LUDZIE TROCHĘ ROZSĄDKU!!

Janek
14.04.2010
Wawel? to jest bardzo zly pomysl, kosciol katolicki za wszelka cene probuje ugrac cos dla siebie wykorzystujac ta tragedie.

Anna
13.04.2010
Prezydent zmarł w warunkach wyjątkowych, po bohatersku można by powiedzieć, bo leciał do Katynia, by oddać w imieniu całego społeczeństwa hołd męczennikom - argumentował Dziwisz. Jezu, co

Bannery
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
Statystyka
statystyka
Wygenerowano w sekund: 0.11 859,351 Unikalnych wizyt