09.02.2010
Nawigacja
· Scholar polski
· Scholar deutsch
· Scholar English
· Scholar français
· Scholar česky
· Scholar slovenčina
· Scholar el español
· Scholar português
· Scholar ελληνικά
· Scholar Italiano
· Scholar Български
· Scholar român
· Scholar Русский

· Nasze tematy, Our topics

· Szukaj, Suche, Search
· Artykuły, Artikel, Articles
· Fotki, Fotos, Photos

· Partner, Sponsoring
· Prasa, Presse, Press
· Kontakt
· Regulamin / Terms of Use
· Notka prawna, Impressum, Legal information

· Blog
· Team
· RSS Feeds (Twitter)

· Datki, Spenden, Donate

· eBook: 'Lovefool' Angellinni
Ostatnie artykuły
· Examples for civic i...
· Przykłady zaangażo...
· Who doesn’t partic...
· Kto nie bierze w czy...
· Do what you want to ...
Aktualnie online
· Gości online: 7

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 110
· Najnowszy użytkownik: MMMik
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wywiad: Amalia ANGELLINNI "Lovefool" - Przynajmniej tak dobre jak Twilight
:: deutsch, :: polski, :: English, :: français


Amalia zgłosiła się do nas, ponieważ spodobała jej się idea naszego projektu. A nam spodobała się jej książka 'Lovefool'. Wspieramy młode, europejskie talenty na ile możemy.

Przed premierą książki porozmawiałam z Amalią o jej książce, nastawieniu do życia, Europy i jej szczególnej fascynacji Polską.




Anna Brakoniecka (AB): Amalia, studiujesz kulturoznawstwo. Dlaczego?

Amalia: Kultury zawsze mnie interesowały. Ciekawiło mnie w jaki sposób i dlaczego pewne elementy kultury europejskiej zostały przyjęte przez wszystkie narody europejskie, dlaczego pewne elementy zostały rozwinięte jedynie lokalnie. Hasłem Europy jest „połączenie różnorodności”, ponieważ w tej różnorodności jest nasza siła. Jednocześnie ta różnorodność ma pewne podstawy, np. w kulturze starożytnego Rzymu. Rzym przejął wiele zwyczajów od starożytnych Greków, rozwinął i zaadoptował, rozpropagował w Europie. Później wartości i kultura włoska odżyły w całej Europie w epoce renesansu. To mnie bardzo fascynuje, a także sprawia, że jestem dumna z bycia Włoszką. Jednocześnie czuję się Europejką, ponieważ nie żyję w hermetycznym środowisku, ale mogę poznawać całą Europę, jestem obywatelem Europy. Chcę poznawać to, czego jeszcze nie wiem, odkrywać na nowo kulturę, literaturę i korzenie tego, co stworzyło podstawę dzisiejszej Europy.



AB: Czego brakuje Ci w Europie?

Amalia: Porozumienia, komunikacji. Mamy za dużo starych stereotypów. Jako Włoszka jestem postrzegana albo jako makaroniara, albo jako ktoś, kto zna się na mafii sycylijskiej. O ile pasta należy jeszcze do moich ulubionych dan, o tyle z mafią sycylijską mam tyle samo wspólnego co przeciętny Rosjanin z mafia rosyjską. Z kolei na moje oświadczenie, że jadę do Polski, moi przyjaciele bali się, że mnie ktoś napadnie, okradnie i wykiwa. Polacy to cwaniaczki. A przecież mój dziadek, Warszawiak, nie był żadnym cwaniaczkiem. To właśnie dziadek zaszczepił we mnie przekonanie, że nie można człowieka wpychać w stereotypy, póki się go nie pozna. Ludzie ciekawi świata i ludzi starają się najpierw zapoznać z sytuacją, są otwarci na świat. Ludzie prości mają swoje zdanie nawet nie zapoznawszy się z innym punktem widzenia. Stereotypy są dobre dla osób niedouczonych.

Dlatego tak bardzo podoba mi się Wasz projekt, Wasza misja. Komunikacja to podstawa, a komunikacja to dla mnie otwartość na świat i ludzi.



AB: Wspomniałaś o dziadku...

Amalia: Tak, dziadek był chyba najważniejszą osobą w moim życiu. Czytał mi powieści Sienkiewicza, od Quo Vadis po Trylogię. Pokochałam Polaków zanim postawiłam stopę na polskiej ziemi. Dla mnie wszyscy Polacy to Skrzetuscy, Wołodyjowscy – szlachetni i rycerscy.



AB: Polska pojawia się w Twojej pierwszej książce.

Amalia: Opowieści dziadka o Polsce i moje odkrywanie Polski sprawiło, że chciałam umieścić akcje mojej pierwszej powieści w Warszawie. Bardzo spodobała mi się Warszawa, dużo się tu zmienia. Dziadek opowiadał, że miasto było po wojnie kompletnie zniszczone, że nie było do czego wracać, ale ludzie własnymi rekami budowali cegła po cegle „swoją Warszawę”. Dziś nie do pomyślenia, że 60 lat temu był tam tylko gruz. Warszawa to także ukłon w stronę mojego dziadka. Często dopingował mnie do spisywania swoich myśli, emocji. To jemu zawdzięczam otwartość na kultury i na literaturę.



AB: Zatytułowałaś swoją pierwszą książkę „Lovefool” co znaczy tyle, co głupiec w miłości. Dlaczego?

Amalia: Jest piosenka zespołu The Cardigans, gdzie wokalistka śpiewa „Say that you love me”. Wydaje mi się, że każdy chciałby być kochany, przeżyć taką miłość jak w powieściach, filmach, opowiadaniach. Ja o tym marzyłam od dziecka. Na swojej drodze spotykamy jednak miłości mniejsze i większe. A czasami i te jedyne, prawdziwe. Moi dziadkowie byli w sobie naprawdę zakochani aż do śmierci. Chciałabym spotkać taką właśnie miłość. To jest możliwe, choć czasami czuje się jak taki „głupiec w miłości”.

Główni bohaterowie, Emilia (Mia) i Julian oraz ich przyjaciel Sebastian przeżywają wzloty i upadki, wątpią, wierzą, mają nadzieje, tracą nadzieje, ale walczą o miłość. I to jest chyba sens życia: walczyć o to, co dla nas ważne, co kochamy.



AB: Jeden z głównych bohaterów nie jest zwykłym człowiekiem. Przez to twoja opowieść wpisuje się w bardzo popularny ostatnio gatunek literatury opartej w rzeczywistości, ale wykazującej elementy fantastyczne.

Amalia: Tak, zgadza się. Chciałam, aby mój bohater był czymś wyjątkowym. Jednocześnie nie chciałam powielać „Wywiadu z Wampirem”, a pokazać to, o czym sama myślałam wiele razy. Nie stworzyłam Juliana, on po prostu był w moim sercu i sam mi się przedstawił niczym Róża Małemu Księciu. Julian jest czymś, czego nie da się nazwać w żadnym ludzkim języku. Posiada wiele różnych nadzwyczajnych zdolności, ale jest także uczniem. Zawsze stara się poznawać świat, który go otacza. To także idea, którą widzę w Scholarze: uczymy się cale życie, niezależnie od tego, ile nam jest dane przeżyć.



AB: Krótkie podsumowanie: zachęć w dwóch zdaniach do przeczytania Twojej książki.

Amalia: Wydaje mi się, że każdy, komu spodobała się saga Stephanie Meyer „Twilight”, z chęcią przeczyta pierwszą część mojej opowieści jaką jest „Lovefool”. To opowieść o miłości tak typowo nietypowej, że każdy będzie mógł odnaleźć w niej kawałek siebie, swoich marzeń i pragnień. Chciałabym, abyście zaprzyjaźnili się z Emilią, Julianem i Sebastianem tak jak ja.



Książka „Lovefool” ukaże się niedługo w sprzedaży w formie e-booka. Napisana jest po angielsku, tłumaczenia na inne języki pojawią się z pewnością z upływem czasu. Serdecznie zapraszam do lektury, mnie wciągnęło! Kupując „Lovefool” wspomagasz projekt Scholar Europa.


Jeżeli macie jakiekolwiek pytania do Amalii piszcie na jej adres na Scholar Europa:
lovefool @ scholar-online.eu






Amalia @ Twitter



:: Home: Amalia ANGELLINNI "Lovefool"

Shoutbox
Nick:

Wiadomość:

Kod potwierdzający:


Wpisz kod potwierdzający:



Gordon
29.01.2010
team at scholar-online! this project shows nuances of many of us that we don't get from newspapers or tv shows. thank you!

Zaira
25.01.2010
The right way to do things is not to try to persuade people you're right but to challenge them to think it through for themselves. -Noam Chomsky. Scholar-Online.eu makes it happen.

Jolanta
21.01.2010
"Lovefool-Głupiec w miłości": Córka przytargała, a ja się wgłębiłam. Polecam młodym dziewczynom, ale także ich mamom

Kinga
12.01.2010
Niech żyją nam Scholar-Online i Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy do końca świata i o jeden dzień dłużej! Niech żyją nam!!!

Majka
10.01.2010
Pozdrowienia ze Szczecina dla Scholara, Orkiestry Jurka Owsiaka i wszystkich Europejczyków!

Radek
10.01.2010
Pozdrowienia z Warszawy dla Scholara i Orkiestry Świątecznej Pomocy!

Alina
10.01.2010
Niech gra nam Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy!

Pia
10.01.2010
I like this idea of Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy and I appreciate that you described it! I even send some money there. Thank you!

Orca
06.01.2010
Anna, Zycze dalszych sukcesow w Nowym Roku. Gratuluje projektu i energii w laczeniu osob o roznym dziedzictwie kulturowym.

Irena
05.01.2010
Lech Wałęsa jako pierwszy Europejczyk Tygodnia to bardzo dobry pomysł!

Claudia
05.01.2010
feliz año para todos

25.12.2009
I wish you all very merry Xmas! Enjoy these days with your families and friends and stay in the mood "Joy to the world" as long as it is possible!

Vanessa
13.12.2009
Eine tolle Idee mit dem Adventskalender! Ich freue mich jeden Tag auf eine neue Überraschung und Wissenssprung Wink Liebe Grüße aus Berlin

aaricia
09.12.2009
Thanks for this marvelous project, I wish you were in the UK. I missed Europe a lot in this isle, our freedoms, our cafes and our marvelous cultures. Europa, cuanto the echo de menos

Dennis
08.12.2009
I like your idea of this Advent Calendar very much and as you surely know, the word Advent means "coming" or "arrival." I think at Scholar it is the coming knowledge and better und

Bannery
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
Statystyka
statystyka
Wygenerowano w sekund: 0.03 555,067 Unikalnych wizyt